Rosette
Kami-sama R.


Dołączył: 11 Sty 2010 Posty: 632 Skąd: wy bierzecie te pytania? Ośw |
|
Projekcja z Makoto Shinkai'em. |
|
Dnia 01. 10. 2010 przygotowałam projekcję dzieł autorstwa Makoto Shinkai'ego, układając je w chronologicznej kolejności.
TOOI SEKAI ( 1997 )
Swoista perełka Makoto Shinkaia, będąca pozycją, którą nie każdy jest w stanie docenić. Bardzo oszczędna w kresce, niemal pozbawiona animacji, a jednak jest w niej coś, co mnie bardzo przyciągnęło. Przyrównałabym ją do wyrazistych emocji i uczuć kochanków, z których wyciśnięto esencję, a następnie wlaną ją w tą produkcję.
KANOJO TO KANOJO NO NEKO ( 1999 )
Pięciominutowa etiuda, będąca przedstawieniem świata samotnej kobiety oczami jej kota. Głosu kotu użyczył sam autor pozycji, Makoto Shinkai.
Moja ulubiona pozycja owego pana, delikatna niczym motyl a zarazem bardzo poruszająca. Krótkie scenki będące ledwie wspominkami z każdej pory roku łączą się ze sobą w jedną spójną całość. Można tylko zgadywać, co się później stało z tą kobietą...
HOSHI NO KOE ( 2002 )
Krótka, ale niesamowicie przesycona emocjami opowieść o chłopcu i dziewczynie rozdzielonych przez los, miejsce oraz czas. Hoshi no Koe zyskało u mnie drugie miejsce na liście ulubionych pozycji od tego autora, widać już poprawę w rysunku postaci, choć nadal są one kanciate i jakoś tak zdeformowane. Za to Makoto pokazuje swoje mistrzostwo w nie tyle krajobrazach, co w samych obrazach nieba, poszerzonych o kosmos. Osobiście muszę przyznać, że takiego wizerunku nieboskłonu jeszcze nigdy nie widziałam, jestem zachwycona i cóż... poproszę piedestał dla tego pana za to.
EGAO ( 2003 )
Kolejna produkcja, króciutki clip o samotnej kobiecie i jej chomiku, stworzona na prośbę telewizji NHK.
Pioseneczka jest naprawdę przyjemna, chociaż całość nie przedstawia większej historii, co zresztą byłoby BARDZO trudne biorąc pod uwagę długość klipu. Można zaobserwować kolejne udoskonalenia w rysunku postaci.
BEYOND THE CLOUDS, THE PROMISED PLACE ( 2004 )
Makoto Shinkai występuje z nową autorską produkcją. Tym razem historia dzieje się w świecie alternatywnym, zaraz po II wojnie światowej, w którym Japonia została podzielona między USA a Związek Radziecki, tak jak Niemcy. Kolejna historia o uczuciach.
Idąc wraz z kolejnymi produkcjami, autor szlifuje swoje artystyczne zdolności, postacie są już bardzo ładne i nie ma w nich niczego, do czego można by się przyczepić, krajobrazy i wizerunek nieba są jeszcze lepsze, o ile to w ogóle jest możliwe. Tylko zarówno fabularnie, jak i w aspekcie akcji coś się obniżyło... autor zgubił wyjątkowość swoich pozycji na rzecz wizualnej części, przez co Beyond the Clouds po prostu mnie znużyło i w połowie seansu już tylko się modliłam, by to w końcu się skończyło.
PALE COCOON ( 2006 )
Na podsumowanie zaserwowałam film młodego autora, Yasuhiro Yoshiury, inspirowanego pracami Makoto Shinkaia. Przedstawia on życie człowieka w dalekiej przyszłości, w której Ziemia została zniszczona przez ludzi, a oni sami rozpoczęli masową kolonizację księżyca, mieszkając na wielopiętrowych platformach. Najbardziej uderzająca ze wszystkich przygotowanych pozycji, chociaż nie posiada zachwycającej kreski czy porywającej akcji. Przedstawiona pozycja bowiem nie tylko posiada historię, ale i fabułę, co naprawdę trudno było dostrzec w pracach Shinkai'ego. Co prawda u Yoshiury brak igrania z emocjami widza, jak było w poprzednich pozycjach, jednak Pale Cocoon naprawdę robi wrażenie, a w moim przypadku najbardziej zakończenie.
Ponieważ wątek jest dość zagmatwany, nie każdy być może był w stanie wszystko zrozumieć. W takim wypadku zapraszam do zadawania pytań, a postaram się odpowiedzieć w miarę możliwości jak najlepiej :)
_________________
 |
|